Wpisy

  • sobota, 17 czerwca 2017
    • Pszczółki i takie tam...

      Pojęcia nie mam co robić! Mam dwie koleżanki oscylujące w okolicach 30-stki. Panienki. Jedna wypieszczona z domu – ćwierka, ciurla słodkim głosem i się pieści. Rasowa dzidzia piernik. Druga – fajna babka o delikatnej urodzie z domu przemocowego, po samobójstwie brata, który był uprzejmy zachlać się na śmierć, oraz dramacie miłosnym, w którym to ten podły drań pozostawił ją samą, przywożącą mu obiadki, dla szkolnej osiemnastki, z okazałym biustem, lubiącej seks. Dobrały się we dwie. Traf chciał, że mój chłop jak dąb, palnął był od niechcenia dzidzię piernik w kask, który miała na głowie. Dzidzia jeździ rowerem i chwała jej za to, że ubiera do tych podróży jaskrawą kamizelkę i kask. Faktem jest, że do „palnięcia po łbie” doszło, ot tak, dla żartu… jak to u chłopa 190 cm… „żeby sprawdzić kask”. Otóż dzisiejszego poranka, będzie z bity (haha!) miesiąc od tamtych wydarzeń okazało się, że Dzidzia poskarżyła się na tę przemoc przyjaciółce… Mojemu mężowi, ani  mnie, nic nie powiedziała ale wiem stąd że druga wyskoczyła dzisiaj do mojego chłopa jak buldog… że równouprawnienie, że przemoc w rodzinach i że w ogóle kobiety są lepsze i z jakiej to racji potraktował ją „jak faceta” i czemu to niby ma być takie wesołe?!!!  A W OGÓLE TO ŻADNA KOBIETA NIE LUBI BYĆ BITA!!!!!!!! No to ja natychmiast, naturalnie, zrobiłam wielkie oczy i pytam, że jak to, kurna, nie lubi?!!! I szczerzę się jak ta głupia do własnego chłopa a on na ten maślany wzrok dziwnie poszarzał i kręci głowa, że nie.

      No i ja się teraz zastanawiam co z tym fantem zrobić? Czy mam przyprowadzić obie i wyciągnąć z szafy pudło z obrożą i kajdanami, czy wystarczy wskazać na leżący na obrazie, skromny, dwumetrowy, skórzany, pleciony, hinduski bicz na bydło z trzaskawką? Czy ja… po przyjacielsku… powinnam te kobiety uświadomić, czy pozostawić sprawy ich biegowi i ewentualnym facetom? Tylko, że w ten deseń to żadna sobie chłopa nie znajdzie a ja będę miała wyrzuty sumienia, że koleżanki się suszą za młodu. Może jakaś opowieść o pszczółkach, czy co?!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      eugenja
      Czas publikacji:
      sobota, 17 czerwca 2017 20:57
  • piątek, 28 kwietnia 2017
    • Rozmiar

      No przecież tyram jak głupia! W tym tygodniu miałam w planach robotę, przez 3 dni, od 8.00 do 23.00. Cudem wyszłam dzisiaj o 20.00. Przy życiu trzyma mnie miłość, seks, czerwone wino i widok mojej rodziny. Jest coś pięknego w tym wszystkim.

      Z wątków seksistowskich:

      Spotkanie robocze ds. przetargów. Siedzący ramię w ramię prezes bierze ze stołu mój telefon i kładzie obok swojego. Otwiera oczy ze zdumienia.

      E: (konspiracyjnym szeptem) Ja mam większego!

      Kurtyna!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      eugenja
      Czas publikacji:
      piątek, 28 kwietnia 2017 21:59
  • środa, 12 kwietnia 2017
  • piątek, 31 marca 2017
    • Wiosna Panie!

      Wiosna Panie! Przeciągam się jak kot i biegnę na spotkanie nowych dni. Jakoś tak się u mnie słonecznie porobiło i ciepło. Po ciężkim czasie nadeszły trochę lepsze dni.

      Trudno było. Moje pojawienie się w nowej pracy wzbudziło zainteresowanie kolegów. Koleżanki za to rzuciły mi się do tchawicy. Musiałam powyznaczać granice, ułożyć relacje, poustawiać panów i wytresować biurwy. Uważam, że akcja zakończyła się powodzeniem choć mam pełną świadomość, że jeśli tylko zmienią się układy w firmie natychmiast sytuacja się powtórzy. Pocztą pantoflową dotarły do mnie słuchy, że jestem wyniosła. Musiałam wyjaśnić krótko i węzłowato, że nie przyszłam tutaj na konkurs popularności tylko w celu zarabiania pieniędzy za wykonywaną pracę. Może i potraktowałam wszystkich z buta ale jakie miałam wyjście?! Chłopstwo rzuciło się na świeże mięso jak banda rzeźników a baby na ten widok dostały szału macicy jak jeden mąż. W apogeum kolega złapał mnie w korytarzu za pupę. Trzeba było w to wszystko wrzucić granat.

      Dietę trafił szlag. Przytyłam dwa kilo. Niech ktoś mnie zmotywuje!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Wiosna Panie!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      eugenja
      Czas publikacji:
      piątek, 31 marca 2017 20:56
  • niedziela, 05 marca 2017